Po pewnym czasie trenowania na siłowni każdy z nas zaczyna zastanawiąć się jak zwiększyć możliwości wysiłkowe swojego organizmu. Po krótkim czasie większość z nas sięga po suplementy. Jednym z najczęściej wybieranych na początku suplementów jest kreatyna ale czy każdy z nas wie jak ją stosować i jakie efekty można dzięki niej osiągnąć?
Kreatyna - co to takiego?
Kreatyna - jest to substancja swoją budową bardzo podobna do białek. Składa się z trzech aminokwasów: argininy, glicyny oraz metioniny. Niewielkie ilości kreatyny przechowywane są w komórkach mięśniowych. Dzięki tym zapasom możliwe jest wytwarzanie i przenoszenie ATP czyli prekursora energii w naszym organiźmie.
Działanie i efekty.
Efekty działania kreatyny są widoczne już po kilku dniach stosowania. Podczas suplementacji dochodzi do reakcji dzięki którym Twoje komórki mięśniowe wchłaniają większe ilości wody niczym gąbka. Zwiększoną objętość organiżm odbiera jako sygnał pobudzający do przyrostu masy mięśniowej oraz siły. Efekt zwiększenia wydolności organizmu jest niemal natychmiastowy. Dłuższe i intensywniejsze treningi skutkują przyśpieszoną budową mięśni.
Jak maksymalizować jej działanie?
Zwiększenie efektów działanie jest możliwe na kilka sposobów, mianowicie:
- stosowanie dodatkowej odżywki a konkretniej dextrozy - powoduje ona zwiększone wydzielania insuliny która bardzo pomaga w absorbcji kreatyny przez komórki mięśniowe
- spożywanie suplementu na czczo
- większość odżywek jest dobrze rozpuszczalna w wodzie a co za tym idzi picie dużych jej ilości poprawia działanie większoćie suplementów.
- minimalizacja spożywania tłuszczy
- dostarczenie witamin z grupy B oraz chromu,cynku i magnezu
W jakich sportach przydatna jest taka suplementacja?
Kreatyna zwiększa siłę i przyśpiesza przyrosty beztłuszczowej masy mięśniowej. Testy potwierdzają, że suplementacja kraetyną największe efekty przynosi sportowcom dyscyplin szybkościowo - siłowych (sprinterzy, trójboiści, miotacze itp.) oraz siłowych . Ceniony w kulturystyce efekt zwiększania masy mięśni ma również wpływ na osiągane wyniki, mianowicie progresja wyników w innych sportach dzięki stosowaniu kreatyny według niektórych doniesień wynosi nawet 30%.
niedziela, 9 października 2011
Jak rosną twoje mięśnie ?
Mięśnie należą do najsilniejszych tkanek ludzkiego ciała. Tkanka mięśniowa jest zbudowana z wydłużonych cylindrycznych lub wrzecionowatych komórek mięśniowych, zawierające kurczliwe włókienka mięśniowe zwane miofibrylami.
Miofibryle wypełniające włókna mięśniowe bywają równie długie. To one umożliwiają kurczenie się włókien w odpowiedzi na sygnały z komórek nerwowych. Komórki mięśniowe (zwane włóknami mięśniowymi) nie dzielą się, a zatem nie tworzą nowych komórek. Dlatego mięsień będzie bardziej masywny tylko wówczas, gdy poszczególne włókna stają się grubsze.
Przyczyną tego jest tworzenie się nowych miofibryli. W wyniku niezwykle złożonego i wciąż jeszcze słabo poznanego procesu mechaniczne obciążenia ścięgien i innych struktur związanych z mięśniem podczas ćwiczeń wywołuje szereg procesów biochemicznych, które ostatecznie pobudzają komórki mięśniowe do produkcji większej ilości białek. Mnóstwo tych związków jest wykorzystywanych do budowy nowych miofibryli.
Do wytworzenia i zachowania wszystkich tych białek potrzebna jest większa liczba jąder. Nowe jądra pochodzą z tzw. Mięśniowych komórek satelitarnych, rozsianych na powierzchni włókien mięśniowych i w przeciwieństwie do tych ostatnich mają tylko jedno jądro. Mogą więc namnażać się przez podział. Komórki satelitarne dzielą się w odpowiedzi na obciążenia,
oraz zużycie tkanki wskutek ćwiczeń. Kiedy proces ten się zaczyna, cześć z nich nadal pozostaje na powierzchni włókna, inne zaś są do niego włączane. Ich jądra przestają różnić się od innych jąder komórki mięśniowej. Takie wzbogacone włókno wytwarza więcej białek i miofibryli.
Zgodnie z powszechnie panującą teorią intensywne ćwiczenia powodują mikrouszkodzenia włókien mięśniowych. W takim rejonie pojawiają się komórki satelitarne, które włączają się do tkanki mięśnia i zaczynają produkować białka mające wypełnić rozdarcie. Liczba jąder przechodzących z komórek satelitarnych do owego obszaru jest większa niż utraconych wskutek uszkodzenia, dzięki czemu ta część włókna może wytworzyć i zachować nowe białka. Stopniowo w trakcie naprawiania pozostałych mikrouszkodzeń, liczba jąder się zwiększa, podobnie włókno mięśniowe.
Aby wyprodukować konkretne białko, komórka mięśniowa, tak jak wszystkie inne komórki organizmu, musi znać kolejność łączenia się poszczególnych aminokwasów. Informacja o jego strukturze zapisana jest w formie kodu w genie chromosomowym, a proces jej przekazywania do cytoplazmy, miejsca syntezy białek, rozpoczyna się od transkrypcji. Zachodzi ona w jądrze, gdzie informacja zawarta w tym genie (na nici DNA) jest przepisywana na cząsteczkę mRNA. Wędruje ona następnie na zewnątrz jądra do znajdujących się w cytoplazmie struktur zwanych rybosomami, na których z aminokwasów montowane jest białko kodowane przez dany gen. Ten etap to translacja.
Jednak transkrypcja ani translacja nie są źródłem złożoności procesu przyrostu mięśnia, lecz raczej to, co je poprzedza: Naukowcy znają obecnie dziesiątki istotnych związków, które inicjują lub podtrzymują te przemiany.
Niektórzy podejrzewaj, że jest ich tysiące! ... Większość to białka, które można podzielić na pięć podstawowych grup: hormony płciowe (np. testosteron), hormony tarczycy, insulinopodobne czynniki wzrostu, czynnik wzrostu fibroblastów i mnóstwo innych białek.
Pewne z nich wytwarzane są na przykład w wątrobie i krążą po całym organizmie, inne lokalnie w tkance mięśniowej pod wpływem ćwiczeń.
Owe hormony, czynniki wzrostu działają w różny sposób, często wspólnie przyczyniając się do wytwarzania białek. Tak ogromna liczba reakcji biochemicznych jest jak nieustanna gra z tysiącami uczestników.
Miofibryle wypełniające włókna mięśniowe bywają równie długie. To one umożliwiają kurczenie się włókien w odpowiedzi na sygnały z komórek nerwowych. Komórki mięśniowe (zwane włóknami mięśniowymi) nie dzielą się, a zatem nie tworzą nowych komórek. Dlatego mięsień będzie bardziej masywny tylko wówczas, gdy poszczególne włókna stają się grubsze.
Przyczyną tego jest tworzenie się nowych miofibryli. W wyniku niezwykle złożonego i wciąż jeszcze słabo poznanego procesu mechaniczne obciążenia ścięgien i innych struktur związanych z mięśniem podczas ćwiczeń wywołuje szereg procesów biochemicznych, które ostatecznie pobudzają komórki mięśniowe do produkcji większej ilości białek. Mnóstwo tych związków jest wykorzystywanych do budowy nowych miofibryli.
Do wytworzenia i zachowania wszystkich tych białek potrzebna jest większa liczba jąder. Nowe jądra pochodzą z tzw. Mięśniowych komórek satelitarnych, rozsianych na powierzchni włókien mięśniowych i w przeciwieństwie do tych ostatnich mają tylko jedno jądro. Mogą więc namnażać się przez podział. Komórki satelitarne dzielą się w odpowiedzi na obciążenia,
oraz zużycie tkanki wskutek ćwiczeń. Kiedy proces ten się zaczyna, cześć z nich nadal pozostaje na powierzchni włókna, inne zaś są do niego włączane. Ich jądra przestają różnić się od innych jąder komórki mięśniowej. Takie wzbogacone włókno wytwarza więcej białek i miofibryli.
Zgodnie z powszechnie panującą teorią intensywne ćwiczenia powodują mikrouszkodzenia włókien mięśniowych. W takim rejonie pojawiają się komórki satelitarne, które włączają się do tkanki mięśnia i zaczynają produkować białka mające wypełnić rozdarcie. Liczba jąder przechodzących z komórek satelitarnych do owego obszaru jest większa niż utraconych wskutek uszkodzenia, dzięki czemu ta część włókna może wytworzyć i zachować nowe białka. Stopniowo w trakcie naprawiania pozostałych mikrouszkodzeń, liczba jąder się zwiększa, podobnie włókno mięśniowe.
Aby wyprodukować konkretne białko, komórka mięśniowa, tak jak wszystkie inne komórki organizmu, musi znać kolejność łączenia się poszczególnych aminokwasów. Informacja o jego strukturze zapisana jest w formie kodu w genie chromosomowym, a proces jej przekazywania do cytoplazmy, miejsca syntezy białek, rozpoczyna się od transkrypcji. Zachodzi ona w jądrze, gdzie informacja zawarta w tym genie (na nici DNA) jest przepisywana na cząsteczkę mRNA. Wędruje ona następnie na zewnątrz jądra do znajdujących się w cytoplazmie struktur zwanych rybosomami, na których z aminokwasów montowane jest białko kodowane przez dany gen. Ten etap to translacja.
Jednak transkrypcja ani translacja nie są źródłem złożoności procesu przyrostu mięśnia, lecz raczej to, co je poprzedza: Naukowcy znają obecnie dziesiątki istotnych związków, które inicjują lub podtrzymują te przemiany.
Niektórzy podejrzewaj, że jest ich tysiące! ... Większość to białka, które można podzielić na pięć podstawowych grup: hormony płciowe (np. testosteron), hormony tarczycy, insulinopodobne czynniki wzrostu, czynnik wzrostu fibroblastów i mnóstwo innych białek.
Pewne z nich wytwarzane są na przykład w wątrobie i krążą po całym organizmie, inne lokalnie w tkance mięśniowej pod wpływem ćwiczeń.
Owe hormony, czynniki wzrostu działają w różny sposób, często wspólnie przyczyniając się do wytwarzania białek. Tak ogromna liczba reakcji biochemicznych jest jak nieustanna gra z tysiącami uczestników.
Arginina – substancja, która wzmacnia
Suplementy diety stosowane przez sportowców i kulturystów mają różnorodne efekty działania. Ale najważniejsze jest wzmocnienie mięśni.
Na początek hormon wzrostu
Najważniejsze i najbardziej podstawowe znaczenie dla przyrostu masy mięśniowej człowieka ma hormon wzrostu (GH) określany jako somatotropina. Dzięki niemu człowiek rośnie – wydłużają się kości, przybywa komórek z włókien mięśniowych, które umożliwiają poruszanie aparatem ruchu. Somatotropina stymuluje wbudowywanie kolejnych aminokwasów w struktury białkowe, zapobiega rozpadowi białek i regeneruje zbudowane z nich tkanki. Słowem – pozwala tkankom rosnąć w naturalny sposób. Z tego względu, stymulatory wydzielania somatotropiny pozwalają lepiej skorzystać z jej korzystnego działania na organizm intensywnie trenującej osoby. Jednym z nich jest arginina.
Oby nie za mało
Duże stężenie tej substancji wysyła do mózgu informacje o konieczności gromadzenia białek w tkankach mięśniowych. Konieczność taka zachodzi, gdy następuje masowy rozpad białek budujących mięśnie, na skutek intensywnej pracy – na przykład treningu, w czasie którego człowiek się nie oszczędza. Na skutek rozpadu białek uwalniana jest glutamina, a z niej z kolei powstaje arginina. Jeśli do odpowiednich receptorów dociera stosunkowo dużo argininy, oznacza to, że białka się rozpadają i zachodzi konieczność wydzielenia większej ilości hormonu wzrostu dla ich natychmiastowej regeneracji. Dlatego kontrolowane i świadome zwiększenie stężenia argininy w pewien sposób oszukuje mózg, który wydaje polecenia odbudowy i rozbudowy struktur białkowych, ze względu na zagrożenie związane z ich rozpadaniem się.
I nie tylko. Arginina alarmuje również receptory trzustki o konieczności wykorzystania insuliny, ze względu na wysokie nasycenie aminokwasów w pożywieniu.
Z kolei niskie stężenie argininy jest dla mózgu sygnałem, że nie ma potrzeby magazynować białek. Jeśli więc taki stan występuje chorobowo, może być poważnym zagrożeniem dla funkcjonowanie organizmu, ponieważ nie będą w nim regenerowane białka w koniecznej ilości, jeśli nastąpi sytuacja związana z ich rozpadem.
Ukierunkować na mięśnie
Podstawowym problemem podczas przyjmowania argininy jest to, że zdecydowana większość jej cząsteczek nie pokona bariery wątrobowej. W wątrobie arginina jest zużywana głównie do pozbywania się amoniaku. Dodatkowo stosunkowo duże jej ilości są pochłaniane przez pozostałe układy do produkcji tlenku azotu. Jak zatem ukierunkować argininę w ten sposób, by docierała tam, gdzie trzeba i rzeczywiście pomagała budować mięśnie? Rozwiązaniem okazało się użycie innych substancji, na przykład alfa-ketoglutaranu, który zapobiega szybkiej destrukcji cząsteczek argininy. Ta mieszanka występuje w preparatach dla sportowców.
Na początek hormon wzrostu
Najważniejsze i najbardziej podstawowe znaczenie dla przyrostu masy mięśniowej człowieka ma hormon wzrostu (GH) określany jako somatotropina. Dzięki niemu człowiek rośnie – wydłużają się kości, przybywa komórek z włókien mięśniowych, które umożliwiają poruszanie aparatem ruchu. Somatotropina stymuluje wbudowywanie kolejnych aminokwasów w struktury białkowe, zapobiega rozpadowi białek i regeneruje zbudowane z nich tkanki. Słowem – pozwala tkankom rosnąć w naturalny sposób. Z tego względu, stymulatory wydzielania somatotropiny pozwalają lepiej skorzystać z jej korzystnego działania na organizm intensywnie trenującej osoby. Jednym z nich jest arginina.
Oby nie za mało
Duże stężenie tej substancji wysyła do mózgu informacje o konieczności gromadzenia białek w tkankach mięśniowych. Konieczność taka zachodzi, gdy następuje masowy rozpad białek budujących mięśnie, na skutek intensywnej pracy – na przykład treningu, w czasie którego człowiek się nie oszczędza. Na skutek rozpadu białek uwalniana jest glutamina, a z niej z kolei powstaje arginina. Jeśli do odpowiednich receptorów dociera stosunkowo dużo argininy, oznacza to, że białka się rozpadają i zachodzi konieczność wydzielenia większej ilości hormonu wzrostu dla ich natychmiastowej regeneracji. Dlatego kontrolowane i świadome zwiększenie stężenia argininy w pewien sposób oszukuje mózg, który wydaje polecenia odbudowy i rozbudowy struktur białkowych, ze względu na zagrożenie związane z ich rozpadaniem się.
I nie tylko. Arginina alarmuje również receptory trzustki o konieczności wykorzystania insuliny, ze względu na wysokie nasycenie aminokwasów w pożywieniu.
Z kolei niskie stężenie argininy jest dla mózgu sygnałem, że nie ma potrzeby magazynować białek. Jeśli więc taki stan występuje chorobowo, może być poważnym zagrożeniem dla funkcjonowanie organizmu, ponieważ nie będą w nim regenerowane białka w koniecznej ilości, jeśli nastąpi sytuacja związana z ich rozpadem.
Ukierunkować na mięśnie
Podstawowym problemem podczas przyjmowania argininy jest to, że zdecydowana większość jej cząsteczek nie pokona bariery wątrobowej. W wątrobie arginina jest zużywana głównie do pozbywania się amoniaku. Dodatkowo stosunkowo duże jej ilości są pochłaniane przez pozostałe układy do produkcji tlenku azotu. Jak zatem ukierunkować argininę w ten sposób, by docierała tam, gdzie trzeba i rzeczywiście pomagała budować mięśnie? Rozwiązaniem okazało się użycie innych substancji, na przykład alfa-ketoglutaranu, który zapobiega szybkiej destrukcji cząsteczek argininy. Ta mieszanka występuje w preparatach dla sportowców.
Suplementy diety
| Kilka słów na temat suplementów diety i pojęć takich jak calivita, jonizator wody czy sok noni. Zdrowie człowieka jest tematem, który zradza wiele różnych wątków, a każdy z nich jest niezwykle ważny. Tyle, ile zagadek tworzy zdrowie i organizm ludzki, nie jest w stanie wymyślić żaden pisarz czy myśliciel. Każdego dnia w medycynie dowiadujemy się czegoś nowego o naszych organizmach, o chorobach, które nam grożą, a także o sposobach wspomagania swojego zdrowia i profilaktyki. Od jakiegoś czasu w mediach możemy spotkać się z określeniem “suplementy diety”, które produkowane są przez takie firmy, jak chociażby znana od wielu lat Calivita. Wiele osób nie ma pojęcia co oznacza to określenie, które spotkać można praktycznie wszędzie. Suplementy są to witaminy i minerały w postaci tabletek, płynów czy proszków, które można spożywać np. w okresie wzmożonej aktywności, czy podczas chorób i dużego wysiłku intelektualnego. Wiele osób wykorzystuje suplementy diety jako zastępstwo zróżnicowanej diety, co niestety jest drogą błędną, która może wyrządzić więcej złego, niż dobrego. Jak sama nazwa wskazuje - suplement jest jedynie uzupełnieniem, dodatkiem, a nie czymś, co może całkowicie zastąpić witaminy i minerały występujące w owocach, warzywach i innych pokarmach. Wśród suplementów diety można znaleźć takie pojęcia jak jonizator wody, l-karnityna, paraprotex, chitosan, beta-karoten i mnóstwo innych. Wszystkie te pojęcia wiążą się z witaminami i minerałami, których niedobory można uzupełnić poprzez przyjmowanie suplementów. Jednak należy pamiętać, że każdy suplement należy przyjmować zgodnie ze wskazaniami, bez przekraczania zalecanych dawek czy bez wykorzystywania go w inny sposób, niż jego przeznaczenie. Większość osób, która korzysta z suplementów, robi to rozsądnie, w porozumieniu z lekarzem bądź według wskazówek udzielanych przez pracowników apteki bądź sklepów firmowych, w których można kupić oryginalne produkty, takie jak sok noni czy paraprotex. Jeśli chodzi o zdanie lekarzy to uważają oni, że nic nie zastąpi zróżnicowanej diety, dobranej według potrzeb indywidualnych, ale jeśli ktoś rzeczywiście nie ma czasu na spożywanie zbilansowanych posiłków to może wspomagać się odpowiednio dobranymi suplementami. |
Suplementacja - najlepsze śniadanie, obiad i kolacja
Temat suplementowania żywności nie wiedzieć czemu wzbudza wciąż wiele kontrowersji.Ma wielu zwolenników, jak i zajadłych przeciwników. W 1936 roku senat amerykański wydał dekret stwierdzający, że społeczeństwo powinno suplementować się celem uzupełnienia zubożonej diety.
Minęło 70 lat, a ludzie zastanawiają się wciąż , czy i po co stosować suplementy diety.
Otwarcie mówi się dziś, że człowiek jest tym co je. Autorytety przyznają, że istnieje niezaprzeczalna zależność między jedzeniem, a naszą kondycją psychofizyczną.
Jakie jest dzisiejsze jedzenie, czy takie jak 10 , 20, 70 lat temu?
Skoro 70 lat temu zuważono potrzebę uzupełniania diety, to czy dzisiejsze pożywienie jest wyższej jakości?
Żywność ma stać długo na półce sklepowej, mieć ładny wygląd, być tania w produkcji i ma być jej dużo.
Czy ktoś zastanawiał się, czemu gospodynie domowe nie posypują pomidorów solą na długo przed podaniem na stół?
Z pomidorów robi się wtedy pacia z powodu konserwantu który w niej się znajduje, celem zapobiegania zbrylaniu się... .
Chemia i spadek wartości odżywczych to dżuma XXI wieku.
Dziś (poza patologiami i krajami 3 świata ) pojęcie głodu ilośćiowego nie występuje.
Jednakże wiele spożywanej żywności to zwykła masa oszukująca nasz żołądek.
Czy można oszukać nasze komórki ?
Zarówno wśród tych co odżywiają się byle jak, jak i tych "zdrowo", występuje problem głodu jakościowego.
Komórki naszego ciała potrzebują, nie zaśmiecającej papki lecz czystości i dostarczania odpowiednich składników odżywczych.
Chcieć a móc to różnica jednak... . W zależości od tego jak dobieramy naszą strawę - są mniej lub bardziej zaśmiecone i niedożywione.
Niektórzy twierdzą , że 80% chorób cywilizacyjnych jest dietozależna...
Suplementy - jakie używać to już odzielny temat.Dziś stają się niezbędne, lecz uwaga - tylko dla tych którzy chcą być zdrowi.
Te dobre kosztują - fakt, ale ile dla Ciebie jest warte zdrowie? Czy koszta leczenia są niskie?
Ponieważ nierzadko po zażywaniu dodatków żywnościowych chorzy wracają do zdrowia, niektórzy mylnie kojarzą je z lekami. Oczyszczony i odżywiony organizm jak każdy układ dąży do doskonałości.
To jednak nie leki lecz forma jedzenia celem zapobiegania chorobom w dzisiejszych czasach.Uzupełnie przysłowiowej "pustej" kromki chleba.
Może więc warto zacząć zmieniać nawyki żywieniowe, czytać dokładnie etykiety,rezygnować z pewnych pseudo zdrowych rzeczy na korzyść suplementacji ?
Może warto wygospodarować kilka złotych dziennie, przestać patrzeć na dodatki jak na drogie lekarstwa, tylko potraktować jako codzienną rację żywieniową, służącą powstrzymaniu degradacji organizmu.
Nasi lekarze mieliby z pewnością mniejsze kolejki, a w aptekach kupowano by głownie plaster i bandaż.
Ktoś mądry kiedyś powiedział:"każda prawda ma 3 fazy: najpierw jest wyśmiewana, potem zwalczana, w końcu uważana za oczywistą".
Osobiście twierdzę i powtarzam, za wieloma mądrymi ludżmi, że suplementacja: to najlepszy obiad , śniadanie i kolacja... dla naszych komórek.
Minęło 70 lat, a ludzie zastanawiają się wciąż , czy i po co stosować suplementy diety.
Otwarcie mówi się dziś, że człowiek jest tym co je. Autorytety przyznają, że istnieje niezaprzeczalna zależność między jedzeniem, a naszą kondycją psychofizyczną.
Jakie jest dzisiejsze jedzenie, czy takie jak 10 , 20, 70 lat temu?
Skoro 70 lat temu zuważono potrzebę uzupełniania diety, to czy dzisiejsze pożywienie jest wyższej jakości?
Żywność ma stać długo na półce sklepowej, mieć ładny wygląd, być tania w produkcji i ma być jej dużo.
Czy ktoś zastanawiał się, czemu gospodynie domowe nie posypują pomidorów solą na długo przed podaniem na stół?
Z pomidorów robi się wtedy pacia z powodu konserwantu który w niej się znajduje, celem zapobiegania zbrylaniu się... .
Chemia i spadek wartości odżywczych to dżuma XXI wieku.
Dziś (poza patologiami i krajami 3 świata ) pojęcie głodu ilośćiowego nie występuje.
Jednakże wiele spożywanej żywności to zwykła masa oszukująca nasz żołądek.
Czy można oszukać nasze komórki ?
Zarówno wśród tych co odżywiają się byle jak, jak i tych "zdrowo", występuje problem głodu jakościowego.
Komórki naszego ciała potrzebują, nie zaśmiecającej papki lecz czystości i dostarczania odpowiednich składników odżywczych.
Chcieć a móc to różnica jednak... . W zależości od tego jak dobieramy naszą strawę - są mniej lub bardziej zaśmiecone i niedożywione.
Niektórzy twierdzą , że 80% chorób cywilizacyjnych jest dietozależna...
Suplementy - jakie używać to już odzielny temat.Dziś stają się niezbędne, lecz uwaga - tylko dla tych którzy chcą być zdrowi.
Te dobre kosztują - fakt, ale ile dla Ciebie jest warte zdrowie? Czy koszta leczenia są niskie?
Ponieważ nierzadko po zażywaniu dodatków żywnościowych chorzy wracają do zdrowia, niektórzy mylnie kojarzą je z lekami. Oczyszczony i odżywiony organizm jak każdy układ dąży do doskonałości.
To jednak nie leki lecz forma jedzenia celem zapobiegania chorobom w dzisiejszych czasach.Uzupełnie przysłowiowej "pustej" kromki chleba.
Może więc warto zacząć zmieniać nawyki żywieniowe, czytać dokładnie etykiety,rezygnować z pewnych pseudo zdrowych rzeczy na korzyść suplementacji ?
Może warto wygospodarować kilka złotych dziennie, przestać patrzeć na dodatki jak na drogie lekarstwa, tylko potraktować jako codzienną rację żywieniową, służącą powstrzymaniu degradacji organizmu.
Nasi lekarze mieliby z pewnością mniejsze kolejki, a w aptekach kupowano by głownie plaster i bandaż.
Ktoś mądry kiedyś powiedział:"każda prawda ma 3 fazy: najpierw jest wyśmiewana, potem zwalczana, w końcu uważana za oczywistą".
Osobiście twierdzę i powtarzam, za wieloma mądrymi ludżmi, że suplementacja: to najlepszy obiad , śniadanie i kolacja... dla naszych komórek.
Subskrybuj:
Posty (Atom)